Nową kolekcję na jesień zaczęłam wymyślać i tworzyć na początku sierpnia właściwie z konieczności. Do galerii trafiło prawie trzydzieści projektów no i nagle nie mam co sprzedawać.
Nie miałam żadnego konkretnego pomysłu. Dopiero gdy zaczęły powstawać pierwsze gotowe projekty wykreowała się pewna myśl przewodnia. Kolory jesieni, kolory ziemi - dużo zielonego agatu, czerwone odcienie karneolu, brązy i beże jaspisu krajobrazowego.
Na początek dwie pary małych kolczyków z jaspisu.
Pierwsze w oprawie beżowo - brązowej, trójkątny kaboszon i kula jaspisu krajobrazowego, kryształowe brązowe Fire Polish i lt beige 11/0 Toho.
LADY DIANA
wtorek, 12 sierpnia 2014
Gronka są w modzie
Wystarczy odpowiedni łańcuszek, zapięcie i duży worek koralików. Prezent dla mamy w postaci naszyjnika z różnokolorowych perłowych koralików tak spodobał się mojej siostrze, że zamówiła dla siebie bransoletkę. Ustalenie długości i kolorystyki zajęło chwilę. Trochę dłużej układanie kompozycji i mocowanie koralików do łańcuszka. Ale w myśl " praktyka czyni mistrza" zgrabne palce i z tym sobie poradziły.
Uśmiech mojej siostry wynagrodził "trudy" tworzenia.
Uśmiech mojej siostry wynagrodził "trudy" tworzenia.
sobota, 2 sierpnia 2014
A miało być inaczej ....
Jak to przypadek może nam poprawić humor i zmienić plany. W krótkim czasie spotkały mnie dwie miłe małe niespodzianki. Ale muszę do każdej zrobić malutkie wprowadzenie.
Oto pierwsza - koleżanka, obłędnie zdolna stylistka,poprosiła abym przygotowała coś w bieli, granacie, ciemnym niebieskim. To miał być mały pokaz dla klientki do jej sukni ślubnej. Ok. Jest potrzeba , jest pomysł. Na przykład delikatne kolczyki z różnej wielkości woskowanych koralików.
Gdzie tu niespodzianka zapytacie? Ano kolczyki do klientki nie dotarły, tak spodobały się mojej koleżance , że domówiła wisiorek w tym samym stylu.
Niespodzianka druga - dłłłłłługo nie mogłam ukończyć pewnej bransoletki. Trzy razy zmieniałam koncepcję jak ma wyglądać. Gdy ją w końcu skończyłam chciałam ja zaprezentować w galerii, do której oddałam inne wyroby. No i znów przez przypadek bransoletkę zobaczyła moja znajoma. Jak ją założyła na rękę tak jej już nie zdjęła.
Jaki wniosek dla mnie - nie licz na targi i kiermasze, głośno chwal się swoimi projektami bo nigdy nie wiesz kto będzie twoim klientem. Bardzo lubię takie niespodzianki.
Oto pierwsza - koleżanka, obłędnie zdolna stylistka,poprosiła abym przygotowała coś w bieli, granacie, ciemnym niebieskim. To miał być mały pokaz dla klientki do jej sukni ślubnej. Ok. Jest potrzeba , jest pomysł. Na przykład delikatne kolczyki z różnej wielkości woskowanych koralików.
Gdzie tu niespodzianka zapytacie? Ano kolczyki do klientki nie dotarły, tak spodobały się mojej koleżance , że domówiła wisiorek w tym samym stylu.
Niespodzianka druga - dłłłłłługo nie mogłam ukończyć pewnej bransoletki. Trzy razy zmieniałam koncepcję jak ma wyglądać. Gdy ją w końcu skończyłam chciałam ja zaprezentować w galerii, do której oddałam inne wyroby. No i znów przez przypadek bransoletkę zobaczyła moja znajoma. Jak ją założyła na rękę tak jej już nie zdjęła.
Jaki wniosek dla mnie - nie licz na targi i kiermasze, głośno chwal się swoimi projektami bo nigdy nie wiesz kto będzie twoim klientem. Bardzo lubię takie niespodzianki.
Kryształowo
Jak odrabiam zaległości to na całego. Trochę się działo przez ostatnie dwa - trzy miesiące. A to kiermasz, a to zamówienie specjalne no i jeszcze nowe projekty w kolejce. Takim nowym ( a właściwie starym ) projektem były kolczyki dla mojej siostry. Miały być dłuższe , z przezroczystego kryształu. Jak kryształ to tylko Svarowski ale co wybrać ? Jaki kształt, wielkość, czy jeden czy może więcej kryształków? Możliwości wariantów bez liku. Tak więc mijał tydzień za tygodniem a ja nie mogłam się zdecydować. No i w końcu wybrałam.
Fringe Festiwal w Sopocie
Jak ten czas ucieka ! Od jakiegoś czasu mówię sobie, usiądę i nadrobię blogowe zaległości. I tak dzień za dniem mija , lato w pełni, słońce świeci, plaża, szum morskich fal .....
To już ponad miesiąc jak w Sopocie odbył się Fringe Festiwal - fajna, duża impreza , muzyka, artyści, projektanci . I ja moją skromną osobą zasiliłam grono wystawców. Ludzi sporo , dużo miejscowych ale też turyści i ci co przyjechali specjalnie na Festiwal. Wszytko ok. tylko niestety aura wszystko popsuła. Kiermasz na świeżym powietrzu tuż przy plaży powinien mieć błękitne niebo i jasne słońce nad sobą. Sopot przywitał wszystkich ciemnymi chmurami i ciągłym deszczem brrr.... Byłam w sobotę przemoknięta ( mimo dużych parasoli od naszego gospodarza) nie wspomnę o sukienkach i bluzkach , które prezentowałam razem z moją biżuterią. Niedzielę sobie odpuściłam, pogoda była jeszcze gorsza a w domu suszyły się ciuchy.
Jestem bogatsza o kolejne doświadczenie - wystawiać się tylko na imprezach pod dachem . Szkoda bo impreza na prawdę udana i warta aby na niej być.
Udało mi się zrobić fotkę zaraz po rozłożeniu stoiska, zanim rozpadał się deszcz.
To już ponad miesiąc jak w Sopocie odbył się Fringe Festiwal - fajna, duża impreza , muzyka, artyści, projektanci . I ja moją skromną osobą zasiliłam grono wystawców. Ludzi sporo , dużo miejscowych ale też turyści i ci co przyjechali specjalnie na Festiwal. Wszytko ok. tylko niestety aura wszystko popsuła. Kiermasz na świeżym powietrzu tuż przy plaży powinien mieć błękitne niebo i jasne słońce nad sobą. Sopot przywitał wszystkich ciemnymi chmurami i ciągłym deszczem brrr.... Byłam w sobotę przemoknięta ( mimo dużych parasoli od naszego gospodarza) nie wspomnę o sukienkach i bluzkach , które prezentowałam razem z moją biżuterią. Niedzielę sobie odpuściłam, pogoda była jeszcze gorsza a w domu suszyły się ciuchy.
Jestem bogatsza o kolejne doświadczenie - wystawiać się tylko na imprezach pod dachem . Szkoda bo impreza na prawdę udana i warta aby na niej być.
Udało mi się zrobić fotkę zaraz po rozłożeniu stoiska, zanim rozpadał się deszcz.
piątek, 27 czerwca 2014
Ogniście - ciąg dalszy
Dawno dawno temu przedstawiłam "ogniste" kolczyki z masy perłowej. Intensywny kolor, kształt trochę nieregularny i do tego jedna "łza" masy różni się od drugiej. Takie cztery "łezki" leżały w pudełku i czekały na swoją okazję. A raczej na pomysły właścicielki. Czekały aż się doczekały. Inspiracją do sięgnięcia po nie stał się mój udział w Sopot Fringe Festiwal - 28 i 29 czerwca.
Impreza dość duża więc warto przyjechać z czymś nowym. Tak więc ostatnie dwa tygodnie spędziłam na tworzeniu nowości.
Powstała seria Ognista - do kolczyków dołączyły trzy broszki wykonane techniką haftu koralikowego. Do masy perłowej dołączyłam koraliki Fire Polish i kule kwarcu śnieżnego.
Infinity
Fire
India
Impreza dość duża więc warto przyjechać z czymś nowym. Tak więc ostatnie dwa tygodnie spędziłam na tworzeniu nowości.
Powstała seria Ognista - do kolczyków dołączyły trzy broszki wykonane techniką haftu koralikowego. Do masy perłowej dołączyłam koraliki Fire Polish i kule kwarcu śnieżnego.
Infinity
Fire
India
Dla mamy
Jedna z wielu rozmów telefonicznych z moją kochaną mamą -" Córcia kupiłam sobie dwie bluzki , ale mają za duże dekolty" W tym momencie intensywnie myślę co ja mam z nimi zrobić? Zaszyć? - " Czy mogłabyś mi zrobić jakiś naszyjnik ? " Słyszę w słuchawce. Ależ oczywiście ! Jakie było moje zdziwienie gdyż moja mama praktycznie nie nosi biżuterii.
Jedna krótka wizyta, obejrzałam kolorki bluzek , jak duże te dekolty i jaki styl naszyjnika najbardziej by pasował.
Padło na prosty ale efektowny. Szklane woskowane kule na dość masywnym łańcuszku.
Jedna krótka wizyta, obejrzałam kolorki bluzek , jak duże te dekolty i jaki styl naszyjnika najbardziej by pasował.
Padło na prosty ale efektowny. Szklane woskowane kule na dość masywnym łańcuszku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




