Na nocne niebo pełne migoczących gwiazd mogę patrzeć bez końca i nigdy nie będę miała go dość.
Wisiorek i kolczyki z Nocą Kairu i kryształkami Svarowskiego są pełne takich migoczących gwiazdek.
Cosmos to elegancki komplet haftowanych półokrągłych kolczyków i wisiorka na delikatnej wstążce.
wtorek, 13 maja 2014
Kryształowy lariat
wtorek, 29 kwietnia 2014
Lariat - początek
Poszłam do pasmanterii po wstążkę do nowego projektu i żyłkę bo poprzednia właśnie powiedziała bye, bye .
Wstążki w odpowiednim kolorze nie było, żyłka okazała się za gruba i sztywna ale też do czegoś się przyda, już dałam pieniądze, już chciałam wychodzić no i zobaczyłam go .... Nie mogłam się oprzeć i nie kupić cieniowany wiśniowy kordonek. Oczami wyobraźni widziałam wypleciony lariat.
Oto jego początki.
Wstążki w odpowiednim kolorze nie było, żyłka okazała się za gruba i sztywna ale też do czegoś się przyda, już dałam pieniądze, już chciałam wychodzić no i zobaczyłam go .... Nie mogłam się oprzeć i nie kupić cieniowany wiśniowy kordonek. Oczami wyobraźni widziałam wypleciony lariat.
Oto jego początki.
środa, 9 kwietnia 2014
W kolorach blue
Zauważyliście , że White Panther mają chabrowe oczy ?
Specjalnie dla Panterek powstały dwie potrójne bransoletki.
Zumi to trzy sznury połączone ozdobnym łącznikiem .
Silver Ball - bransoletka "dwa w jednym" w modnym chabrowym kolorze, można ją nosić oplecioną wokół nadgarstka lub jako krótki naszyjnik a magnetyczne okrągłe zapięcie stanowi dodatkową ozdobę.
Specjalnie dla Panterek powstały dwie potrójne bransoletki.
Zumi to trzy sznury połączone ozdobnym łącznikiem .
Silver Ball - bransoletka "dwa w jednym" w modnym chabrowym kolorze, można ją nosić oplecioną wokół nadgarstka lub jako krótki naszyjnik a magnetyczne okrągłe zapięcie stanowi dodatkową ozdobę.
Ekologicznie
Tym razem o nowościach w moim sklepie W Twoim Stylu .
Co raz więcej mówi się o ekologii w naszym codziennym życiu, w najbliższym otoczeniu. Zaczynamy zwracać uwagę na pochodzenie żywności, szukamy naturalnych produktów. Ekologiczna jest także odzież. Taką limitowaną kolekcję White Panther wprowadziłam do oferty sklepu.
White Panther to damskie i dziewczęce bluzki i koszulki T- shirt z bawełny organicznej. Bawełna bez sztucznych nawozów i ręcznie zbierana, posiadająca odpowiednie certyfikaty jakości.
Korzystajcie z okazji , pozostało już niewiele koszulek.
Co raz więcej mówi się o ekologii w naszym codziennym życiu, w najbliższym otoczeniu. Zaczynamy zwracać uwagę na pochodzenie żywności, szukamy naturalnych produktów. Ekologiczna jest także odzież. Taką limitowaną kolekcję White Panther wprowadziłam do oferty sklepu.
White Panther to damskie i dziewczęce bluzki i koszulki T- shirt z bawełny organicznej. Bawełna bez sztucznych nawozów i ręcznie zbierana, posiadająca odpowiednie certyfikaty jakości.
Korzystajcie z okazji , pozostało już niewiele koszulek.
Po przerwie
Jak ten czas leci ! Już minął miesiąc od mojej ostatniej wizyty tutaj, bo i też nie wiele się działo.
Wiosna na razie tylko w kalendarzu, dzisiaj za oknem deszcz i szare niebo. Dopadło mnie chyba "wiosenne" zmęczenie, nie powstał żaden nowy wzór, kartki rysownika pozostały puste, kilka rozpoczętych wcześniej projektów nadal czeka w szufladzie na ukończenie. Ale powolutku wracam.
Wiosna na razie tylko w kalendarzu, dzisiaj za oknem deszcz i szare niebo. Dopadło mnie chyba "wiosenne" zmęczenie, nie powstał żaden nowy wzór, kartki rysownika pozostały puste, kilka rozpoczętych wcześniej projektów nadal czeka w szufladzie na ukończenie. Ale powolutku wracam.
niedziela, 9 marca 2014
Kiermasz Moda Uroda Styl życia
8 marca, dzień wszystkich Pań, Panienek, dziewczyn i dziewczynek. Z tej okazji w Gdyni w Centrum Gemini odbył się kiermasz, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Nazwa kiermaszu "Moda, Uroda , Styl życia" doskonale oddała różnorodność oferty, asortymentu wystawców. Co ważne wśród wystawców nie było dużych znanych firm lecz rękodzielnicy - działający w swoich małych firmach i hobbyści.
Była więc m.in. ceramika, odzież i torebki z filcu, organiczne kosmetyki, dekoracje do domu i wiele innych. Była oczywiście też biżuteria .
Moją obecność na kiermaszu postanowiłam wykorzystać do promocji marki Jois, dla której mam zaszczyt tworzyć bransoletki i naszyjniki.
Jakie wrażenia wyniosłam z tej imprezy? Hmmm....
Na pewno pozytywne choć z lekką nutką zawodu i ...czegoś jeszcze co nie wiem jak określić .
Te pozytywne:
1. Dużo ludzi , spore zainteresowanie, ciekawostki dla odwiedzających np. losowanie upominków - każdy kupujący dostał specjalny kupon, warsztaty np. robienia owocowego mydła, szycie dekoracyjnych poduszek. Tylko więcej takich imprez.
2. Dużo pozytywnej energii, uśmiechów, sympatyczna koleżeńska atmosfera nie tylko wśród wystawców ale też wśród odwiedzających.
3.Potencjalne klientki ( bo Pań było zdecydowanie więcej) podziwiały biżuterię. Ochy i achy nad bransoletkami i naszymi zdolnościami.
Piszę naszymi ponieważ obok swoje stanowisko miała Margarita de los Walczos, także z grupy Jois więc wspólnie promowałyśmy i zachwalałyśmy markę.
4. Dzięki patronom imprezy m.in. portalowi Trojmiasto.pl i Radio Eska miałam możliwość powiedzieć kilka słów o Jois jako marce i dlaczego powstała nasza grupa. Liczę, że usłyszy o Nas więcej osób, że zaistniejemy gdzieś w świadomości naszych przyszłych klientów.
Było pięknie, ładnie ale.... No oczywiście w naszej polskiej rzeczywistości zawsze musi być jakieś ale.
Chyba nie pomylę się twierdząc, że my rękodzielniczki domyślamy się o co chodzi. Oczywiście chodzi o ceny. Nie chcę tu narzekać, rozbudzać po raz kolejny dyskusji.
Przytoczę tylko jeden komentarz:
Pani ogląda podwójną bransoletkę z ozdobnym zapięciem - O jaka ładna!
Przymierza na rękę - pasuje. Jaka cena ? - Pięćdziesiąt jeden. - mówię z zachęcającym uśmiechem
Pani - O Jezu! ( mówi "pod nosem") i odchodzi bez słowa ( np. dziękuję ).
A na koniec jeszcze trochę pozytywów. Kilka Pań podziwiających piękno, misterną robotę i nasze umiejętności w rozmowie zgadzały się ze mną, że ceny za takie wyroby nie mogą być niskie, że rękodzieło nie jest doceniane. Mimo braku sprzedaży, dzięki tym kilku rozmowom uważam 8 marca 2014 za udany, dobrze spędzony dzień.
Do następnego kiermaszu !
Była więc m.in. ceramika, odzież i torebki z filcu, organiczne kosmetyki, dekoracje do domu i wiele innych. Była oczywiście też biżuteria .
Moją obecność na kiermaszu postanowiłam wykorzystać do promocji marki Jois, dla której mam zaszczyt tworzyć bransoletki i naszyjniki.
Jakie wrażenia wyniosłam z tej imprezy? Hmmm....
Na pewno pozytywne choć z lekką nutką zawodu i ...czegoś jeszcze co nie wiem jak określić .
Te pozytywne:
1. Dużo ludzi , spore zainteresowanie, ciekawostki dla odwiedzających np. losowanie upominków - każdy kupujący dostał specjalny kupon, warsztaty np. robienia owocowego mydła, szycie dekoracyjnych poduszek. Tylko więcej takich imprez.
2. Dużo pozytywnej energii, uśmiechów, sympatyczna koleżeńska atmosfera nie tylko wśród wystawców ale też wśród odwiedzających.
3.Potencjalne klientki ( bo Pań było zdecydowanie więcej) podziwiały biżuterię. Ochy i achy nad bransoletkami i naszymi zdolnościami.
Piszę naszymi ponieważ obok swoje stanowisko miała Margarita de los Walczos, także z grupy Jois więc wspólnie promowałyśmy i zachwalałyśmy markę.
4. Dzięki patronom imprezy m.in. portalowi Trojmiasto.pl i Radio Eska miałam możliwość powiedzieć kilka słów o Jois jako marce i dlaczego powstała nasza grupa. Liczę, że usłyszy o Nas więcej osób, że zaistniejemy gdzieś w świadomości naszych przyszłych klientów.
Było pięknie, ładnie ale.... No oczywiście w naszej polskiej rzeczywistości zawsze musi być jakieś ale.
Chyba nie pomylę się twierdząc, że my rękodzielniczki domyślamy się o co chodzi. Oczywiście chodzi o ceny. Nie chcę tu narzekać, rozbudzać po raz kolejny dyskusji.
Przytoczę tylko jeden komentarz:
Pani ogląda podwójną bransoletkę z ozdobnym zapięciem - O jaka ładna!
Przymierza na rękę - pasuje. Jaka cena ? - Pięćdziesiąt jeden. - mówię z zachęcającym uśmiechem
Pani - O Jezu! ( mówi "pod nosem") i odchodzi bez słowa ( np. dziękuję ).
A na koniec jeszcze trochę pozytywów. Kilka Pań podziwiających piękno, misterną robotę i nasze umiejętności w rozmowie zgadzały się ze mną, że ceny za takie wyroby nie mogą być niskie, że rękodzieło nie jest doceniane. Mimo braku sprzedaży, dzięki tym kilku rozmowom uważam 8 marca 2014 za udany, dobrze spędzony dzień.
Do następnego kiermaszu !
Subskrybuj:
Posty (Atom)








